Zawieszony burmistrz Trzebnicy wciąż ma klucze do urzędu
Marek Długozima, zawieszony burmistrz Trzebnicy, wciąż ma klucze do urzędu i pełen dostęp do elektronicznych systemów – mimo że prokuratura postawiła mu zarzuty korupcji. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy inwestycjach gminnych o wartości 2 mln zł oraz przyjmowania korzyści majątkowych od pracowników urzędu.
Sytuacja w urzędzie
Po zatrzymaniu Długozimy obowiązki burmistrza przejęła wiceburmistrz Małgorzata Haładaja. Jednak jak ustalili dziennikarze, zawieszony burmistrz nadal zachowuje klucze do budynku, karty dostępu oraz kody wejścia. Ma możliwość wchodzenia do urzędu o każdej porze dnia i nocy oraz przeglądania dokumentów – w tym korespondencji gminy.
Referendum w sprawie odwołania
Już w lutym 2026 roku mieszkańcy zainicjowali procedurę referendalną. 13 lutego grupa inicjatywna złożyła formalne zawiadomienie do Urzędu Miejskiego w Trzebnicy oraz do Krajowego Biura Wyborczego we Wrocławiu. Jak dotąd zebrano ponad 2 tysiące podpisów mieszkańców popierających referendum w sprawie odwołania burmistrza przed upływem jego kadencji.
Zarzuty i kontekst
26 marca 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Opolu zatrzymała Długozimę na polecenie prokuratury. Postawiono mu zarzuty przekroczenia uprawnień, nieprawidłowości przy realizacji inwestycji gminnych na cele prywatne oraz przyjmowania korzyści majątkowych. Chodzi o kwotę 2 mln zł. Długozima nie przyznał się do winy. Śledztwo obejmuje lata 2015–2019.
Burmistrz pełni funkcję nieprzerwanie od 2006 roku, a w ostatnich wyborach samorządowych uzyskał rekordowe poparcie 86,21% głosów w województwie dolnośląskim.









